Sela Bryn widzi to wszędzie.
Osoby wpływowe w mediach społecznościowych przysięgają, że poziom estrogenu decyduje o tym, ile pocisz się podczas treningu.
Brzmi kusząco, prawda?
- Ćwicz lekko podczas okresu.
- Bądź absolutnym szaleńcem podczas owulacji.
Nazywa się to synchronizacją cykli. Logiczne, prawda?
Hormony się zmieniają, co oznacza, że trening musi się zmienić.
Ale nowe badania mówią: nie.
Eksperyment
Naukowcy zrekrutowali grupę dziesięciu zdrowych kobiet.
Wiek średni? 23 lata.
Każdy ma regularne cykle.
Istota testu:
Każda z kobiet wykonywała test Wingate’a – ćwiczenie beztlenowe na granicy wydolności. To nie jest spokojny bieg. To trzydzieści sekund maksymalnej mocy na rowerze stacjonarnym, aż Twoje płuca staną w ogniu, a nogi zamienią się w galaretę.
Badanie przeprowadzono trzykrotnie w różnych fazach cyklu:
- Wczesna faza pęcherzykowa (tydzień miesiączki).
- Późna faza folikularna (przed owulacją).
- Środkowa faza lutealna (po owulacji).
Żadnych domysłów. Fazy potwierdzano za pomocą pasków testowych owulacji. Ankiety zostały wzięte pod uwagę, ale rower treningowy pokazał obiektywną rzeczywistość.
Zmierzone:
* Moc szczytowa.
* Średnia moc.
* Szybkość pojawiania się zmęczenia.
I jak bardzo uczestnicy myślali *, że odczuwają ból.
Wyniki
A oto główna wiadomość.
Nic się nie zmieniło.
Patrząc na statystyki?
Dane dla wszystkich trzech faz wyglądają identycznie.
- Moc szczytowa. To samo.
- Zmęczenie. To samo.
- Subiektywne poczucie wysiłku. To samo.
Twoje ciało nie dbało o to, w którym tygodniu cyklu się znajdowało.
W lutym naciskasz na pedały z taką samą siłą, jak w maju.
Jest to zgodne z innymi badaniami. W przeglądzie z 2025 r. stwierdzono również, że moc beztlenowa nie zależy od hormonów.
Istnieje jednak niuans.
Rozbieżność pomiędzy tym, jak kobiety czują się o sobie, a tym, co pokazują czujniki.
Sportowcy zgłaszają, że czują się gorzej podczas menstruacji lub w późnej fazie lutealnej. Ale liczby? Nie kłamią co do wyników.
- Uczucia są prawdziwe.
- Utracona wydajność? Przeważnie wyimaginowane.
Przestań komplikować sprawy. Zacznij się ruszać.
Jeśli robisz interwały sprintowe lub podnosisz duże ciężary, zapomnij o wyczuciu czasu w obwodzie beztlenowym.
Jest to niepotrzebna i niepotrzebna komplikacja.
Trenerzy także mogą odetchnąć. Nie potrzebują kalendarza, aby zaplanować swoje podejścia.
Oczywiście jest tu pewne zastrzeżenie.
Próba była niewielka: tylko dziesięć kobiet.
Wszyscy uprawiali sport na poziomie amatorskim.
W teście nie sprawdzano wytrzymałości w maratonie, długotrwałej adaptacji do treningu siłowego ani kobiet z nieregularnymi cyklami.
Może powinniśmy na to uważać?
Może.
Ale ogólny trend sugeruje jedno.
Jak właściwie trenować
Teraz masz dane. Nie trzeba zgadywać.
1. Ignoruj fazę cyklu.
Trenuj konsekwentnie. Nie dodawaj do swojego harmonogramu sztucznych tygodni „postu”, chyba że Twoje ciało wymaga regeneracji. Po prostu przyjdź na trening.
2. Obserwuj objawy.
Czujesz się ospały? Odpocznij, jeśli tego potrzebujesz. Ale nie odpoczywaj, bo bloger napisał, że „Dzień 3 oznacza niski poziom energii”.
3. Zaufaj sobie, a nie wykresom.
Sync with Cycle sprzedaje produkty wellness. A konsekwencja sprzedaje wyniki.
Nauka w niewielkim stopniu potwierdza pogląd, że trening o wysokiej intensywności należy dostosować do szczytów hormonalnych. Twoje ciało to żywy organizm, a nie ścisły zegar.
Słuchanie siebie jest nadal ważne.
Ból podczas menstruacji jest prawdziwy.
Zaburzenia snu stanowią przeszkodę.
To dobre powody, aby zmniejszyć obciążenie pracą.
Ale strach przed przegapieniem okna owulacji?
Zostaw to w domu.
Możesz czuć się inaczej.
Ale dane pokazują: wykonasz to samo.
Komu będziesz bardziej ufał?
