Większość klinicznej sztucznej inteligencji jest nudna.
Pomagają lekarzom szybciej pisać. Z nagrań wyciągają krótkie wnioski. Pomagają uporać się z wypaleniem zawodowym. Firmy takie jak Abridge i Cleo tworzą elektroniczne stenografy. OpenEvidence pomaga w badaniach. Są to drugi piloci (drugi piloci). Przydatne, oczywiście. Ale pozostają na siedzeniu pasażera.
Są też tacy, którzy wyróżniają się z ogólnego obrazu.
Kilka startupów całkowicie ignoruje narrację o „pomocniku”. Chcą kierownicę. Chcą zastąpić lekarza i kropka. Oto trzy firmy, które stawiają na ten pomysł.
Jak firma Doctronic uzyskała prawne pozwolenie na przepisywanie leków w stanie Utah
Doctronic jest zarejestrowany w Nowym Jorku. Tam też pozyskuje fundusze. Ale praktykuje medycynę w Utah.
Firma opisuje siebie jako bezpłatnego, całodobowego osobistego lekarza AI. Tak, jest zgodny z HIPAA (ochrona informacji zdrowotnych), ale prawdziwą wiadomością jest jego autonomia. W marcu zamknęli rundę finansowania serii B o wartości 40 milionów dolarów, prowadzoną przez Abstract i Lightspeed Venture Partners. Całkowite finansowanie wyniosło 65 milionów dolarów.
Utah zezwoliło firmie Doctronic na odnawianie recept na choroby przewlekłe bez zgody człowieka na każdą receptę. Po raz pierwszy w historii stan USA pozwolił platformie AI na niezależną obsługę rutynowego wypisywania recept.
Efekty półrocznej pracy są imponujące.
W przypadku 192 leków leczących nadciśnienie, cukrzycę i depresję sztuczna inteligencja zatwierdziła przedłużenie ich stosowania bez interwencji człowieka w 72% przypadków. A co z pozostałymi 28%? System przekazał decyzję lekarzowi. Najczęściej było to spowodowane stwierdzonymi powikłaniami lub koniecznością wykonania badań laboratoryjnych. Niezależni recenzenci zgodzili się z tą eskalacją w 69% przypadków.
Kiedy sztuczna inteligencja podjęła decyzję samodzielnie, lekarze zgadzali się z nią w 91% przypadków. Jednak w 3% przypadków całkowicie się z tym nie zgodzili.
Biuro ds. Polityki AI stanu Utah nie odnotowało żadnych poważnych incydentów związanych z bezpieczeństwem. Jednakże Komisja ds. Licencjonowania Medycznego stanu Utah i Amerykańskie Stowarzyszenie Medyczne są zaniepokojone. W ramach projektu pilotażowego badacze zidentyfikowali luki w zabezpieczeniach. Organy regulacyjne wciąż pracują nad ich naprawieniem.
Strategia Certuma: zatwierdzenie FDA i kliniki robotyczne
Założycielem Certumy jest Martin Warsawski, seryjny przedsiębiorca. Firma z Austin skupia się na problemach, które blokują linie na oddziałach ratunkowych. Infekcje dróg moczowych. Dusznica. Zapalenie zatok.
Pod przewodnictwem 8VC zebrali 10 milionów dolarów w rundzie finansowania zalążkowego przy wycenie 60 milionów dolarów.
Certuma chce zostać pierwszym lekarzem zajmującym się sztuczną inteligencją, który otrzyma oficjalną zgodę amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków. Wybrali 25 powszechnych chorób niskiego ryzyka, szczególnie ze względu na to, że stosowane w ich przypadku drzewa decyzji klinicznych są sztywne i ugruntowane. Niska zmienność. Wysoka przewidywalność.
Strategia jest dwukanałowa.
W Argentynie, ojczyźnie Varsavsky’ego, gdzie deregulacja jest korzystniejsza, diagnostyka i rekomendacje leków są już oferowane za pośrednictwem chatbota konsumenckiego. W USA wybierają wolniejszą drogę z wysoką barierą wejścia przez FDA.
Długoterminowa wizja obejmuje autonomiczne zrobotyzowane kioski. Pacjenci wchodzą do środka. Biorą krew. Robią zdjęcia. Wszystko bez udziału pielęgniarki czy lekarza.
Dlaczego firma Ada Health nazywa siebie „bramą AI” do medycyny
Ada Health ma siedzibę w Berlinie. Firma zebrała 242 miliony dolarów, w tym 120 milionów dolarów w ramach serii B od inwestorów takich jak Inteligo Bank i Farallon Capital.
Nie podają się za lekarzy. Przynajmniej na razie.
Tworzą towarzysza zdrowia AI. Wpisujesz swoje objawy. Mówi, że może tak nie być. Sugeruje dalsze działania. Często nic nie oferuje. A ty zostań w domu.
Ada Health twierdzi, że ma 13 milionów użytkowników na całym świecie, którzy dokonali ponad 32 milionów ocen objawów.
Cytują recenzowane badanie BMJ, które przeprowadzili. W badaniu porównano osiem aplikacji sprawdzających objawy. Narzędzie Ada zajęło pierwsze miejsce pod względem zasięgu, dokładności i bezpieczeństwa.
To mniej „lekarz AI”, a bardziej „brama AI”. Ale wynik jest taki sam. Mniej wizyt wymagających obecności lekarza-człowieka.
Luki w przepisach, które to umożliwiają
Firmy te nie mogą po prostu zdecydować o zastąpieniu lekarza. Prawo temu zabrania.
Aby to zrobić, musisz zgiąć dwa systemy. Federalne zatwierdzenie urządzenia. Państwowa licencja lekarska. Różne firmy testują obecnie różne słabe punkty obu systemów.
FDA zatwierdziła ponad 1000 wyrobów medycznych AI. Większość przeszła trasę 510(k). Wymaga jedynie, aby urządzenie było „w zasadzie równoważne” temu, co jest już na rynku. Nie jest przeznaczony do podejmowania autonomicznych decyzji dotyczących leczenia.
Ścieżka De Novo obsługuje nowe urządzenia. Stworzył dokładnie jeden precedens dla autonomii. LumineticsCore (dawniej IDx-DD). Dozwolony w 2018 r. Wykrywa retinopatię cukrzycową na podstawie obrazu siatkówki. Nie jest wymagana interpretacja lekarza.
Oto model, który kopiuje Certuma. Jak dotąd żadna autonomiczna usługa przepisywania leków przez sztuczną inteligencję nie przeszła żadnej trasy FDA.
Na poziomie stanu Utah obrało inną ścieżkę. Firma Doctronic nie posiada uprawnień do wykonywania zawodu lekarza. Państwo nie wydało licencji. Zamiast tego Biuro ds. Polityki AI w stanie Utah podpisało umowę o zakazie egzekwowania prawa. Państwo nie będzie ścigać firmy w związku z przepisami dotyczącymi nielegalnych praktyk. Sztuczka? Firma musi przestrzegać określonych środków bezpieczeństwa i poufności. Dotyczy to wyłącznie odnowień istniejących recept.
W innych miejscach drzwi się zatrzaskują.
Oregon i Delaware wyraźnie zabraniają podmiotom innym niż ludzie używania licencjonowanych tytułów klinicznych. Do połowy 2026 r. około 37 stanów przyjęło lub zaproponowało sztuczną inteligencję w przepisach dotyczących opieki zdrowotnej. Kalifornia, Teksas i Nebraska wymagają, aby ostateczna ocena konieczności medycznej została przeprowadzona przez licencjonowaną klinikę ludzką.
Wyjątkiem jest piaskownica w Utah. I już napotyka opór.
Czy lekarze naprawdę stają się przestarzałi?
Duzi gracze zachowują się ostrożnie. Firma Anthropic wprowadziła rozwiązanie Claude for Healthcare w J.P. Morgan Healthcare w styczniu 2026 r. Wprowadzono jako narzędzie wsparcia. Duże systemy opieki zdrowotnej chcą, aby sztuczna inteligencja zajmowała się formalnościami i procedurami administracyjnymi. Chcą uwolnić lekarzy od podejmowania decyzji wymagających oceny, którą mogą podjąć tylko ludzie.
Ale linia się zaciera.
Revere Health dokonało pierwszych poważnych cięć kadrowych związanych ze sztuczną inteligencją w amerykańskiej służbie zdrowia. Nie lekarze. Koderzy. Billersi. Pracownicy dokumentacji. Około 200 stanowisk pracy. Około 7% ich siły roboczej.
AI najpierw opróżni role wokół lekarza.
Lekarze czują się niekomfortowo. Niedawne badanie Sermo wykazało, że 58% uważa, że sztuczna inteligencja zmniejszy ich rolę lub sprawi, że staną się całkowicie przestarzałe.
Firmy takie jak Doctronic argumentują, że jeśli algorytm poradzi sobie z rutynowymi 80%, ludzie będą mogli skupić się na trudnych 20%. Pacjenci mają szybszy dostęp.
Ale medycyna to coś więcej niż tylko dopasowywanie wzorców.
Ból gardła może być bólem gardła. Lub może to być pierwszy objaw białaczki. Dobra klinika wychwytuje to drugie. Algorytm może tego nie zauważyć.
Oferta na przepisy z Utah. Zgłoszenia do FDA. Nierozwiązane problemy zaniedbań.
Najbezpieczniej jest założyć, że sztuczna inteligencja odmieni medycynę. Że zmienia pracę, ale zatrzymuje pracownika. Jednak po raz pierwszy fundusze venture capital i rządy publiczne aktywnie testują, co się stanie, jeśli ten najbezpieczniejszy zakład okaże się błędny.


























