Motywy wejściowe w wrestlingu robią znacznie więcej niż tylko wypełnianie ciszy. Tworzą obrazy. To oni nadali ton nadchodzącemu meczowi. A co najważniejsze, często są niesamowicie chwytliwe. Wrestling zawodowy to chaos pełen energii. Ta energia udziela się publiczności. Używasz tych piosenek, aby się zmotywować. Niezależnie od tego, czy ćwiczysz na siłowni, czy po prostu próbujesz przetrwać trud pracy od 9 do 17, muzyka działa.
Dziesięciolecia historii wrestlingu dały nam dziesiątki klasycznych utworów. Wybór zaledwie trzydziestu był bolesny. W rezultacie przekroczyliśmy limit. Nie mogliśmy przestać. Oto nasze typy.
31. Eddie Gutierrez – Viva La Raza
Eddie Gutierrez miał wyjątkową umiejętność przekształcania oszustwa, kłamstwa i kradzieży w cnotę. Jego charyzma wspierała ten obraz. Kiedy w końcu zdobył mistrzostwo WWE, pojawił się ten temat. Wcześniej używał jej w tag teamie ze swoim siostrzeńcem Chavo. Wolniejsza, mroczniejsza wersja pojawiła się, gdy uciekł do złoczyńców. Był mało używany. Tragiczna śmierć Eddiego zakończyła tę erę.
30. Sami Zayn – Różne światy
Sami Zayn to najbardziej czarujący facet w WWE. Odzwierciedla to jego temat. Jest chwytliwa. Są w nim wpływy ska. Underdog Underdog wnosi pozytywną atmosferę na ring. To nie jest „Ole, Ole, Ole” z El Generico. Tor jest jednak samowystarczalny. Publiczność na żywo go uwielbia. Śpiewają razem. To działa.
29. Mick Flea – Wrak
Mick Flea potrzebował tematu, który pasowałby do jego kariery. Zaczyna się od odgłosów zderzających się samochodów. Zasadniczo jest to historia jego życia w formacie audio. Pomimo hałasu na początku, piosenka jest optymistyczna. Jest chwytliwa. Pasuje do jednej z najbardziej pozytywnych, a zarazem szalonych performerek w WWE. Ona jest niekonwencjonalna. Ona jest głupia. Ponieważ Flea starzeje się i na emeryturze nabiera czarującej osobowości, ta piosenka pasuje mu jeszcze bardziej.
28. Chrześcijanin – po prostu zamknij oczy
Powrót Christiana z wygnania do TNA został uświetniony okładką Story of the Year „Waterproof Blonde”. To jest dziwne. Ale to działa. Fani mogą preferować jego wcześniejszy motyw operowy. Miał szesnaście odmian tego oryginalnego utworu. WWE to zrujnowało. Ten nowy wybór jest czystszy. Jest lepszy. Christian miał także przyzwoitą piosenkę przewodnią w TNA opartą na „My Last Breath” Evanescenta. Niewielu ją słyszało. Budżet TNA w tamtym czasie pozwalał na fajne covery.
27. Bailey – Podkręć to
Temat Baileya wywołuje u nas uśmiech. Z poważaniem. Jest to rzadkie zjawisko. Wrestling jest często mroczny i brutalny. Jej piosenka przypomina kreskówkę z sobotniego poranka. Dobrze poprawia nastrój. Jej wejście przedstawia mężczyzn z nadmuchiwanymi kijami, machających szaleńczo rękami. To nie jest muzyka. Ale to nie ma znaczenia. Dodaje radości.
26. Randy Orton – Spal się w moim świetle
Orton podjął ten temat po tym, jak został wyrzucony z Evolution. Teksty o zemście pasują idealnie. Z łatwością przeszła w okres odgrywania przez niego złoczyńcy. WWE próbowało zastąpić to „This Fire Burns”. Po kilku występach to nie zadziałało. Orton wrócił do swoich korzeni. W końcu przeniósł się do „Głosów”. Ale nadal wolimy ten utwór. Ciekawostka: WWE ponownie wykorzystało „This Fire Burns” podczas debiutu CM Punka w ECW.
25. Daniel Bryan – Lot Walkirii
Daniel Bryan milczał. Muzyka była głośna. Kontrast wydawał się zabawny. Było to spowodowane tym, że Miz nazwał oryginalny motyw Bryana nudnym. WWE przesadziło. Poszli po absurd. Wykorzystali muzykę należącą do domeny publicznej, aby stworzyć rozpoznawalny dźwięk. Stała się ikoniczna. Ironia łagodnego Briana maszerującego na apokalipsę Wagnera pozostaje częścią legendy.
24. Batista – Idę sam
Zespół Saliva miał krótką chwilę świetności. Dostarczyli WWE kilkanaście piosenek. Ich największy hit został napisany dla Batisty. Piosenka pasowała do muskularnej bestii. Wejście pirotechniczne było idealne. Utwór pomógł zdefiniować jego karierę solową. Pozostaje integralną częścią tamtej epoki.
23. Wojownicy dróg – co za pośpiech
Uniknęliśmy „Iron Mana” Black Sabbath ze względu na ryzyko licencyjne. Road Warriors potrzebowali tematu. „What A Rush” przynosi ból. Obiecuje przemoc. Mężczyźni idący w stronę ringu byli równie onieśmielający jak muzyka. Prawdopodobnie zainspirowała inne utwory z tej listy. „Iron Man” mógłby być lepszy muzycznie. Ale prawa autorskie dyktują historię. Ten utwór pochodzi od jednego z najlepszych tag teamów wszechczasów.
22. Goldberg: Marzec, który stracił duszę
Dotarcie do ringu na tak długi czas wymaga wiele poświęcenia. Goldberg trzymał tytuł przez wiele lat, nawet jeśli pominiemy długie rytuały „Burial Chief” (i oczywiście wyjątki z WrestleManii). Jego wejście było marszem wojskowym, doskonale zsynchronizowanym z rytmem bębnów, tak aby publiczność mogła skandować „Goldberg” do taktu. Przez długi czas to działało. Następnie WCW zrelaksowało się i zaczęło dogrywać wcześniej nagrane pieśni publiczności, a fani przestali śpiewać. Całkiem zrozumiałe.
Ale tutaj WWE popełniło błąd. Kiedy w końcu go podpisali, uprościli temat. Sprawił, że było ciemniej. Złowrogi. Po co? Zrobili z niego twarz, dobrego faceta. Ta zmiana sprawiła, że publiczność wygwizdywała go od pierwszego dnia. To nie ma sensu. Czy to Vince McMahon mści się za dni w WCW? Stało się to dwa lata po upadku firmy, więc tak, wygląda to na drobną zemstę zamaskowaną twórczą wizją.
21. John Price – Podstawy tuganomiki
Lubiliśmy obecny motyw. Teraz jesteśmy cyniczni. Memy zabiły jakąkolwiek możliwość traktowania jej poważnie. Ale kiedy stworzył osobowość rapera, John Cena Basic Thuganomics był czymś innym. Reprezentowało zwrot w kierunku Healy, który tak naprawdę nigdy nie miał miejsca. Chociaż oczywiście żartujemy tylko w połowie, gdy mówimy o nostalgii. W szczytowym okresie był to ulubiony motyw fanów. Gdyby dzisiaj wyemitowano to w telewizji, reakcja byłaby ogłuszająca. Nie uwierzyłbyś, jaka jest energia w pokoju. To był temat wszystkich od jakiegoś czasu.
20. Pan Idealny: Perfekcja
Kiedy postać twierdzi, że wszystko robi doskonale, muzyka powinna do niej pasować. Temat Curta Henniga był klasyczny, majestatyczny i ceremonialny. Wydawał się za duży do zapasów, ale pasował na niego. To było właściwe dla człowieka, który rzekomo był we wszystkim absolutnie najlepszy. Jest tak dobra, że tolerowałam solową karierę Curtisa Axela w roli chłopaka Paula Heymana. Remiks tematu jego ojca był fajny sam w sobie.
19. Bray Wyatt: Żyj w strachu
Nie tego można się spodziewać po wydaniu wrestlingowym. To niski klucz. Zrelaksowany. Ona nie krzyczy o przemocy. Ale Wyatt był tajemniczym kaznodzieją bagiennym z Luizjany. Powolne tempo ma teraz sens. To hipnotyczne. Pasuje to do kultowego charakteru Rodziny. Złowrogość nie ma rytmu; jest w podpowiedzi. Zaczynasz wierzyć, że jest to rodzaj muzyki, którą można wykorzystać, aby wprowadzić ludzi w ciemność. Tłum też to wiedział. Zaczęli się kołysać. Podnieśli latarki, jakby byli na powolnym koncercie rockowym. To jest moc.
18. Ted DiBisier: Człowiek za milion dolarów
Mogliśmy po prostu zapętlić jego śmiech i mimo to postawić go na tak wysokim miejscu. Przed szalonym remiksem Here Comes The Money Shane’a McMahona** był oryginalny motyw Teda. Wszystko kręciło się wokół pieniędzy. Nie mówiłem tego na głos od lat. Era Nowej Generacji odcisnęła swoje piętno. Słyszeliście ten temat cały czas w sobotniej porannej telewizji. Zdefiniowała Million Dollar Corporation. Nie dało się jej nie usłyszeć. I stało się ikoniczne.
17. Steve Austin: Nie zrobię tego, co mi mówisz
Stone Cold ma tu niską pozycję i to boli. Dźwięk tłuczonego szkła na początku gwarantuje potężną reakcję. To jeden z najważniejszych momentów w historii wrestlingu. Ale po szkle? Głębi jest niewiele. Ostre tony z pewnością pasują do tej postaci. Ale reszta to tylko powtarzalny rytm. To jest remiks motywu Razora Ramona. Już tego nie ukrywają. To jest ten sam utwór. To minus w ocenie.
16. Ric Flair: Również Sprache Zarathustra
Większość fanów nie wie, że to słynny klasyk. Albo że pochodzi z filmu 2001: Odyseja kosmiczna. Dla nich to nie ma znaczenia. Dla fanów wrestlingu ten motyw należy do Nature Boy. Na zawsze. To jest jego tożsamość. Dostajemy dodatkowe punkty za remiks Charlotte. Łączy w sobie dziedzictwo z nowoczesnymi aranżacjami. To działa.
15. Brock Lesnar: Nadchodzi ból
Najlepszą częścią tematu Lesnara jest pauza. Ten ułamek sekundy przed włączeniem głównej części muzyki. Tazz wykorzystał tę ciszę, aby ogłosić: „Nadchodzi ból!” To jest potężne. Onieśmielający. Jest w tym poczucie nieuchronności. Podobnie jak sam Brock. Rytm nie oznacza osobistych emocji. Tylko biznes. Wchodzi. Bije kogoś. Odchodzi. Bez ani jednego błędu.
Dlaczego te utwory wciąż rezonują
Różnica pomiędzy zwykłą pętlą rockową a wejściem zapaśniczym polega na intencji. Marsz Goldberga był pełen oczekiwania. W Rap Price chodzi o charakter. Klasyk Flaira dotyczy dziedzictwa. Milczenie Lesnara ma podłoże w terrorze. Kiedy temat pasuje do charakteru, wykracza poza sport. Staje się częścią historii.
Możemy narzekać na twórcze decyzje WWE. Możemy nienawidzić współczesnych remake’ów. Ale te utwory? Zapadają w pamięć. Dźwięku tłuczonego szkła nie da się „nie usłyszeć”. Klasycznych strun nie da się „nie usłyszeć”. Po prostu czujesz to w klatce piersiowej.
Czy to jest powód, dla którego ciągle obserwujemy? A może po prostu utknęliśmy w pętli nostalgii? Być może oba. Muzyka gra. Światło gaśnie. I czekamy na ból.
Dlaczego „Metalingus” Edge’a stał się dźwiękiem powstania złoczyńcy
Edge nie trzymał się długo jednego stylu. Jego kariera solowa była nierówna, składała się z różnych tematów, zanim zdecydował się na zmodyfikowaną wersję piosenki Alter Bridge. Zadziałało tak dobrze, że nie przejmowaliśmy się tym, że teksty były prawie takie jak Creed. Postać „Rated R Superstar” pochłonęła ten utwór. To ironiczne, że hymn złoczyńcy brzmi tak afirmacyjnie. Tego można się spodziewać po materiale źródłowym. Kiedy Edge odszedł na emeryturę, było to bolesne. Nie tylko dlatego, że go nie było. Ale także dlatego, że straciliśmy szansę na ponowne usłyszenie tych początkowych akordów.
Jak „prawdziwy Amerykanin” zdefiniował tożsamość Hulka Hogana w WWE
Hogan zaczynał w WWE w Eye of the Tiger. Bezpośrednie nawiązanie do jego epizodu w Rocky III. Potem pojawiła się wersja tag teamowa z USA. Wyrazić. Ale jego wizytówką stał się „Prawdziwy Amerykanin” Ricka Derringera. To czysta proamerykańska energia. Zabrał ją ze sobą do WCW. Wykorzystał tam utwór „Voodoo Child” Jimiego Hendrixa. Jednak po jego powrocie do WWE w 2002 roku reakcja publiczności była natychmiastowa. Początkowe takty „Real American” zasygnalizowały jego powrót do domu. To było natychmiastowe rozpoznanie.
Temat „Hitmana” Breta Harta: wybuchowe wejście stoika
Gitarowy riff „Hitmana” jest legendarny. Przebija się przez hałas. Zapowiadało przybycie kanadyjskiej legendy z Calgary. Tor jest szybki. To jest hard rock. To jest czysta energia. Kłóci się to ze stoicką, rzeczową postawą Harta. Ale ten kontrast zadziałał. Rozbawił publiczność jeszcze zanim wszedł na ring. Utrata motywu WWE po przeprowadzce do WCW prawdopodobnie zaszkodziła jego popularności tam. Jest to teoria warta rozważenia. Muzyka była częścią jego marki.
Dlaczego muzyka klasyczna pasuje do Randy’ego Savage’a
Nie można pomylić się z muzyką klasyczną. Używa się go na maturze. Używa się go podczas pogrzebów. Ale w wrestlingu? Sygnalizuje „Szaleństwo Macho”. „Pomp and Circumstance” daje poczucie wielkości. Idealnie pasuje do Savage’a. Praca orkiestry jest ikoniczna. To niezapomniane. Podnosi wyjście. To sprawia, że czujesz się jakbyś był świadkiem legendy. Nie ma innej piosenki, która lepiej pasowałaby do wizerunku „Macho Mana”.
Sasha Banks i renesans NXT
Sasha Banks była kimś więcej niż tylko zapaśnikiem. Była częścią ruchu. The Four Horsewomen wniosły do NXT nową falę unikalnych motywów. „Sky’s The Limit” pasowało do jej osobowości „Bossa”. Tekst adekwatny do nastroju. Muzyka była mocna. Stała się jedną z najpopularniejszych piosenek współczesnego WWE. WWE poszło dalej. Zaprosili jej kuzyna, Snoop Dogga, do wykonania tego na żywo na WrestleManii 32. Ten moment był czystym złotem. Zabezpieczył status tematu.
Walka o stłumienie utworu „You Suck” w motywie przewodnim Kurta Angela
„Medal” pierwotnie powstał dla Patriota w 1997 roku. Przekazywał olimpijskiego ducha Anioła. Ale interakcja z publicznością zmieniła wszystko. Fani zaczęli skandować „You Suck”. Zrobiło się tak głośno, że WWE próbowało to naprawić. Zmodyfikowali utwór, gdy Angel przeszedł na dobrą stronę. Chcieli zatrzymać to, co negatywne. Teraz? Po prostu pozwolili ludziom skandować „John Cena Sucks”. Zmiękli. Albo się poddali. Ta pieśń jest teraz częścią historii.
Wirusowa siła „Glorious Domination” Bobby’ego Ruuda
Prawie przegapiliśmy Bobby’ego Ruuda. Nie chcieliśmy wyglądać, jakbyśmy gonili za trendami. Ale „Glorious Domination” ma moc. Śpiewają razem. To pretensjonalne. To jest przesadzone. To jest całkowicie dokładne. Jest to jeden z najczęściej oglądanych motywów logowania na YouTube. Zainspirowała wirusowe filmy #GloriousBomb. Jest na tyle dobry, że powinien być stosowany przez profesjonalne drużyny sportowe. To tylko kwestia czasu, zanim to nastąpi. Ten szum jest prawdziwy.
Evolution wyznacza granicę: oryginał Motörhead
Świetna, stabilna grupa potrzebuje świetnego motywu. Ewolucją kierował Triple H. Zwrócili się więc do Motörhead. Grupa stworzyła autorską piosenkę. Była bliska agresji. Film wejściowy został zmontowany, zanim Batista dołączył do grupy. Dlatego do edycji wstawiono losowe jego nagranie. W tej chwili wygląda to nieporządnie. Ale wtedy zadziałało. To zasygnalizowało nadejście najbardziej dominującej frakcji w historii WWE. Muzyka była ciężka. Film był chaotyczny. Było to zgodne z poleceniem.
D-Generacja X: Dźwięki anarchii
„Break It Down” zdefiniował cynizm końca lat 90-tych. Zwrócił się do młodych ludzi. DX był ucieleśnieniem tego sentymentu. Ich wpis łączył klipy wideo z akcją na żywo. To było anarchiczne. To było chaotyczne. To było idealne. Przez lata ludzie myśleli, że to Rage Against The Machine. Nie zastosowali się. Ale energia była podobna. Utwór uchwycił konkretny moment w historii wrestlingu. Pozostaje ikoniczny. Słyszysz to i pamiętasz szaleństwo.
Dlaczego WWE wciąż używa „Break The Walls Down” dla Chrisa Gerino
WWE nie raz próbowało zastąpić muzykę wejściową Chrisa Jericho. Ale to zawsze kończy się niepowodzeniem. Oryginalny utwór Unkle’a Break The Walls Down zostaje przywrócony niemal natychmiast. Rzadko zdarza się, aby motyw przewodni zapaśnika pozostawał tak integralną częścią jego wizerunku przez całą jego karierę. Reszta miała remiksy lub wersje rapowe do sprzedaży na płytach CD. Jerycho zachował oryginał.
„The Rising Sun” Shinsuke Nakamury – natychmiastowy klasyk
Fani martwili się, że WWE nie będzie mogło uzyskać licencji na motyw Nakamury od NJPW. I na próżno. The Rising Sun doskonale łączy smyczki i syntezatory. Pasuje do Króla Mocnego Stylu. Żaden inny motyw wejściowy nie oddaje lepiej tej energii.
Triple H jedzie na „The Game” Motörhead
Motörhead króluje, jeśli chodzi o tematykę wrestlingu. Triple H ma dwa, ale Gra wygrywa. To jest epickie. Pasuje do samozwańczego Króla Królów. Można argumentować za „My Time”, ale The Game to brzmienie definiujące Brain Killer.
„Kult osobowości” CM Punka był wart królewskiej kasy
WWE nie płaciło tylko za Kult osobowości w początkowym okresie Punk. Nadal płacili tantiemy za materiały archiwalne w WWE Network. Nie użyli podróbki. Zaprosili nawet Living Color na występ na WrestleManii 29. To jest poświęcenie.
„Spoczywaj w pokoju” dla Kantora Zabiedy definiuje Fenomen
Żaden temat nie wywołuje takiej reakcji jak Spoczywaj w pokoju. Rozpoczyna się biciem dzwonu. Gęsia skórka podąża za nią. Na tym dźwięku opiera się mistycyzm kantora Zabiedy. Zmień to, a złamiesz zaklęcie.
