Był rok 1920. Drużyna New York Yankees właśnie pozyskała zawodnika drużyny Boston Red Sox, który bardziej przypominał siłę natury w prążkowanym mundurze niż baseballistę. Babe Ruth nie tylko grał w baseball; eksplodował na boisku.
W lipcu boisko do gry w polo wibrowało gorączką, jakiej nigdy wcześniej nie było. Miasto oficjalnie ogłosiło 9 lipca „Dniem Babe Ruth”. Rycerze Kolumba podarowali mu diamentowy breloczek do zegarka. Ruth zdobyła home run. Biegając po bazach, zdjął czapkę. To był teatr. To była religia.
„Pojechałbym konno aż do St. Louis, żeby zobaczyć, jak zdobywasz te home runy”.
Tłumy były ogromne. Nie tylko duży. Bicie rekordów. Pięć z siedmiu miast Ligi Amerykańskiej odnotowało największą frekwencję w historii. Można było zobaczyć pradziadków stojących ramię w ramię ze swoimi pociechami. Każdy chciał takiego. Chcieli zobaczyć, jak piłka leci.
W St. Louis obsesja osiągnęła absurdalny poziom. Trzej kowboje pojawili się w szatni drużyny Yankees. Powiedzieli Babe, że jechali trzy dni na stację kolejową w Wyoming. Następnie pojechali pociągiem do Missouri. Jeden z nich podobno powiedział, że pojechali konno aż do St. Louis, żeby zobaczyć, jak uderza.
To nie był tylko podziw. To było coś pierwotnego. Pewien człowiek w Waszyngtonie za bardzo dał się wciągnąć w ten szum. Doznał ataku serca po zobaczeniu, jak Ruth trafia do domu i zmarł natychmiast. Dzieci podążały za nim wszędzie. Był przez nich otoczony. To było marzenie showmana i koszmar menadżera.
Utworzenie „Killer Row”
Miotacze nie chcieli się z nim zmierzyć. Dawali mu okazje do odbijania. Wiele razy.
To nie były wypadki. Wiele z nich było zamierzonych. Strategia była prosta: jeśli nie możesz go wydostać, nie uderzaj go. Daj mu szansę na uderzenie. Nie istniały jeszcze statystyki dotyczące celowych spacerów. Właśnie widziałeś, jak to się stało.
Kiedy tempo ataku wymknęło się spod kontroli, menadżer Yankees Miller Haggins wykonał ruch. W At-Bat przesunął Roota z czwartej na trzecią. Przesunął młodego napastnika Boba Maisela na czwarte miejsce.
Czy to zadziałało? Czasami. 11 lipca Ruth home run pokonał Howarda Ehmke z Detroit. Ale w pozostałych trzech nietoperzach? Dano mu możliwość odbijania w czterech rundach z rzędu. Przez cały mecz wykonał dwa zamachy kijem.
Zespół i tak wygrał. Yankees mieli elitarną kadrę rzucającą. Przybył Karl May i szybko stał się głównym miotaczem. Dołączył do Boba Shawkeya (który prowadził w lidze pod względem procentu uderzeń z dwudziestoma zwycięstwami), Jacka Quinna i Ripa Collinsa. W razie potrzeby Ernie Shore interweniował.
Skład był pełen talentów. Pierwszy bazowy Wally Pipp był konsekwentnym pałkarzem. Łapacz Muddy Ruel był obiecującą perspektywą. Del Pratt, Roger Peckinpah i Aaron Ward obsadzili pozycje bramkowe. Na boisku występowali Ping Body, Daffie Lewis i Bob Meisel.
Jeszcze przed przybyciem Roota jeden z rysowników prasowych nazwał grupę „Murderer Row”. Byli niebezpieczni. Ruth uczyniła ich legendarnymi.
15 lipca Ruth wyrównał swój rekord dwudziestu dziewięciu home runów, uderzając Billa Burwella na boisku Polo Grounds. Cztery dni później w doubleheaderze przeciwko Białym Rękawicom trafił jeszcze trzy razy. Ustanowił nowy rekord. Ponownie.
Do lipca miał trzydzieści siedem home runów. Yankees przyciągnęli prawie 200 000 widzów podczas siedmiu meczów z rzędu u siebie. Ta liczba była niespotykana. Wyścig o tytuł Ligi Amerykańskiej był zacięty. O dominację rywalizowały Nowy Jork, Chicago i Cleveland Indians.
Fatalny serwis
Napięcie przeniosło się na sierpień. Indianie utrzymywali niewielką przewagę. W poniedziałek 16 sierpnia przyjechali do Nowego Jorku na serię trzech gier. Wyprzedzili Chicago o cztery punkty procentowe i o połowę meczu Yankees.
Wcześnie spadł delikatny deszcz. Cleveland prowadziło 3:0.
Ray Chapman, środkowy przystanek Indian, odbił piłkę. Zmierzył się z Karlem Mayem. May miał w sezonie osiem zwycięstw i reputację miotacza mocno uderzającego. Używał niskiego serwisu z rotacją.
Chapman pochylił się nad talerzem. Brakowało mu pierwszego rzutu. Czekał na drugą.
May rzucił szybką piłkę. Wysoki i do wewnątrz.
Uderzyła Chapmana w lewą skroń. Uderzenie było brutalne. Chapman zamarł. Piłka odbiła się w stronę miotacza. Podniósł go Muddy Ruel, łapacz Yankees. Rzucił do pierwszej bazy. Myślał, że jako pierwszy wyszedł z rundy.
Chapman upadł w pozycji rozciągniętej na stanowisku pałkarza. Z ucha sączyła się krew. Ruel zdał sobie sprawę, że coś jest nie tak. Z trybun wezwano lekarza.
Root obserwował grę z pola karnego. Chapmanowi udało się wstać. Nie mógł mówić. Zabrano go do szatni gości. Lekarz stwierdził, że konieczna jest pilna operacja, aby zmniejszyć nacisk na mózg.
Baseball trwał dalej. Yankees stracili szansę na zajęcie pierwszego miejsca. Przegrali 4:3.
Dopiero po meczu gracze dowiedzieli się, że Chapman został przewieziony do szpitala św. Wawrzyńca. Lekarze przeprowadzili operację jeszcze tej nocy. Następnego ranka o 4:40 zmarł Ray Chapman.
Miał krwiaka śródczaszkowego. Został pierwszym graczem Major League Baseball, który zginął na boisku. Jedyny.
Finał
Yankees przełożyli mecz na następny dzień. Podzielili oba mecze 4-3. W jednym z nich Ruth zaliczył 43. home run. Zostało im półtorej gry do tyłu.
Ludzie domagali się zakazu działalności Karla Maya. Dziennikarze sportowi i zawodnicy przeciwnej drużyny wzywali do jego usunięcia. Maj psuł jaja. Rzucał z napięciem. Jednak pozostał w klubie.
Na koniec sezonu wygrał osiem meczów. Yankees tymczasowo zajęli pierwsze miejsce.
Korzeń miał powolny sierpień. Trafił tylko sześć home runów. Ale wyzdrowiał. W ostatnich dwudziestu czterech meczach zdobył dziesięć home runów. To był jeden z najlepszych wybuchów mocy w jego karierze.
To okazało się niewystarczające. Yankees natknęli się na ostatnią podróż objazdową Ligi Zachodniej. Skończyli z trzema meczami straty. Sezon się skończył. Historia została napisana.
Wycieczka charytatywna i kampania historyczna Roota w 1920 r
W 1919 roku New York Yankees nie wygrali serii mistrzowskiej. Zakończyli sezon najlepszym w historii bilansem 95-59, ale to nie wystarczyło, aby zdobyć tytuł. Jednak koniec tego sezonu zapewnił nieoczekiwanie jasny finał. Podczas swojej ostatniej trasy koncertowej Yankees podróżowali z bratem Matthiasem i młodzieżową orkiestrą ze szkoły przemysłowej St. Mary’s. Chłopcy nie tylko grali muzykę. Zebrali fundusze na odbudowę swojej placówki edukacyjnej po niszczycielskim pożarze, który miał miejsce w kwietniu tego samego roku.
Ruth zorganizowała to spotkanie. Zaprosił grupę do przyłączenia się do zespołu w Cleveland, Detroit i Chicago. Wynik? Szkoła St. Mary’s zebrała ponad 13 000 dolarów z datków. Root przekazał 4100 dolarów z własnych pieniędzy. Stanowiło to jedną piątą jego pensji. Pozował także do zdjęć z tubą, wcielając się w rolę gwiazdy akcji charytatywnej. To był kolorowy koniec lata, który wkrótce stał się iskrą, która rozpaliła rewolucję w baseballu.
Jak dominujący był Babe Ruth w 1920 roku?
Yankees musieli czekać kolejny rok na mistrzostwo. Ale indywidualny występ Ruth w 1920 roku? Nie miała ona odpowiednika w historii sportu. Zaliczył 54 home runy. Liczba ta była wyższa niż łączna liczba home runów 14 z pozostałych 15 drużyn ligi amerykańskiej. Jedyną drużyną, która uzyskała więcej, była Philadelphia Phillies, ale nawet oni zaliczyli tylko 64 home runy.
Ruth zaliczył jeden home run na każde siedem, które trafił w lidze amerykańskiej w tym roku. Dla porównania George Sisler, który zajął drugie miejsce w lidze amerykańskiej, zdobył zaledwie 19 punktów. Cy Williams prowadził w Lidze Narodowej z zaledwie 15 home runami. Co więcej, tylko 15 zawodników Major League Baseball zdobyło w całym sezonie dziesięć lub więcej home runów. Ruth nie tylko prowadziła w lidze. Działał na zupełnie innym poziomie.
Inne statystyki potwierdziły jego moc. Prowadził ligę amerykańską w RBI (137) i biegał (158). Jego średnia odbijania wyniosła 0,376, co plasowało się na czwartym miejscu w lidze. Trafił także 36 doublesów, 9 tripletów i 14 puttów. To nie była tylko brutalna siła. Był to dowód pracy silnego i inteligentnego sportowca.
Rekord home runu nie pobity
Być może najbardziej uderzającą statystyką jego sezonu 1920 był odsetek uderzeń. Ruth osiągnęła 0,847. Ustanowił rekord Major League Baseball, który stoi do dziś. Żaden inny gracz nie zbliżył się nigdy do tej wartości bliżej niż 75 punktów. Przepaść jest ogromna.
Analitycy często jako przyczynę tej dominacji wskazują zmiany zasad. Zakaz używania spitballi i innych chwytliwych serwisów otworzył grę. Krążyły również niepotwierdzone pogłoski o „napompowanym” baseballu, co przyczyniło się do gwałtownego wzrostu średniej ligowej odbijania w zeszłym roku.
Ale czy zasady czy piłka wyjaśniły sukces Babe Ruth? Najprawdopodobniej nie. To, co zrobił, wykraczało poza techniczne wyjaśnienia. Dla kibiców, którzy przez cały sezon wypełniali boisko do gry w polo, mechanika gry nie miała znaczenia. Po prostu podobało im się to, co zobaczyli.
Rekordy frekwencji i narodziny fenomenu
Skutki gospodarcze były natychmiastowe i oszałamiające. Frekwencja na meczach Yankees wzrosła ponad dwukrotnie. Zespół przyciągnął rekordową widownię Major League Baseball, wynoszącą 1 289 422 osób. Stali się pierwszą drużyną w historii baseballu, która przekroczyła milion widzów.
To nie było tylko zjawisko Yankesów. Siedem innych drużyn Major League Baseball ustanowiło w tym sezonie własne rekordy frekwencji. Duża część tej zasługi przypadła Rootowi. W czasach zdominowanych przez takich gigantów jak Ty Cobb, Walter Johnson i Tris Speaker, Babe był najpopularniejszym graczem w grze. Był największą atrakcją w całym sporcie.
Ruth poczuła zmianę na jego korzyść. Nie uważał się już za naiwnego. He was ready to benefit. After the season, he earned several thousand dollars from exhibition matches. Następnie dołączył do Johna McGrawa podczas tournee po Kubie. Zespół składał się głównie z zawodników Giants. Root zabrał ze sobą w podróż swoją żonę Helen.
Nagroda była znacząca. Zarobił na tych grach od 25 000 do 40 000 dolarów. Ale Ruth miała inne zainteresowania. Odkrył, że czerpał przyjemność z obstawiania wyścigów konnych. W rezultacie stracił co najmniej tyle samo swoich zarobków.
Istnieją różne wersje tego, jak to się stało. Niektórzy spekulują, że został oszukany przez oszustów, którzy twierdzili, że posiadają „informacje poufne”. Tak czy inaczej, Babe lubił hazard. Kiedy wrócił do domu, ważył 240 funtów. Spring was approaching. Był gotowy rozpocząć tam, gdzie skończył, mocno udowadniając, że sezon 1920 nie był dziełem przypadku. To był dopiero początek.





















