Jedz olej rybny i przestań się złościć

0
10

Agresja jest wszędzie. Wściekłość na drodze, zimne ramię, ten kolega, który wzdycha, jakby dźwigał ciężar całego świata. Jest to ogromny problem zdrowia publicznego w Stanach Zjednoczonych, objawiający się na tysiące sposobów. Zwykle myślimy, że rozwiązanie wymaga terapii. Lub „twarda miłość”. Może po prostu lepsze strategie radzenia sobie z emocjami.

Okazuje się, że potrzebne mogą być również ryby.

Nowa metaanaliza opublikowana przez dietetyka i zespół badaczy wskazuje na prosty związek: suplementy Omega-3 pomagają ludziom odczuwać mniej złości. Nie tylko trochę mniej. I naprawdę mniej. W badaniu przeanalizowano 29 randomizowanych badań z udziałem zarówno dorosłych, jak i dzieci, w których jednoznacznie mierzono agresję. Wielkość próbki jest dość duża.

Dlaczego tłuste potrawy są ważne dla Twojego mózgu

Omega-3 to coś więcej niż tylko leki na serce. Tak, pomagają utrzymać porządek w układzie sercowo-naczyniowym. Ale budują także komórki mózgowe.

Istnieją dwa główne typy, które musisz znać: DHA (kwas dokozaheksaenowy) i EPA (kwas eikozapentaenowy). DHA to struktura. Stanowi fizyczny „element budulcowy” komórek mózgowych i chroni je przed uszkodzeniem. EPA to menedżer nastroju. Wpływa na neuroprzekaźniki, takie jak serotonina i dopamina. Kiedy poziom kwasów omega-3 jest niski – problem, którego doświadcza prawie 90% Amerykanów – często skutkuje to stanem zapalnym. Do tego stresujący stan, w którym organizm nie radzi sobie dobrze z presją. Nie mniej ważna jest depresja.

Niski poziom omega-3 nie tylko szkodzi sercu, ale także tworzy wewnętrzne środowisko sprzyjające drażliwości i słabej regulacji emocjonalnej.

Zatem teoria jest uzasadniona. Działanie przeciwzapalne. Lepsza regulacja nastroju. Mniej agresji.

Liczby nie kłamią

Oto główny wniosek. W badaniach omega-3 znacząco zmniejszały agresję.

Ale jakiego rodzaju złość?

Oba typy. Wyniki wykazały 27% redukcję agresji reaktywnej. Znasz tego gościa. Jest impulsywny. Jest to natychmiastowa reakcja na postrzeganą zniewagę. Krzyczysz, nie mając czasu na myślenie. Omega-3 tłumią tę reakcję.

Badanie wykazało również 27% redukcję proaktywnej agresji. Jest to planowany rodzaj agresji. Celowe działanie mające na celu zapewnienie dominacji. Myśl zajebiście. Albo politycy biurowi depczący innym po palcach. Suplementy też tu pomogły.

Naukowcy nazwali efekty „umiarkowanymi”, ale istotnymi statystycznie. Czy 27 procent to poziom umiarkowany? Tak, to nie jest cudowne lekarstwo. To nie zmieni gorącego faceta w świętego z dnia na dzień. Ale w życiu codziennym? To ma znaczenie. Większość z nas otrzymuje praktycznie zero EPA i DHA. Zalecana dawka to 500 mg na dzień. Większość z nas dostaje może pięćdziesiąt mg. Jest tu dużo miejsca na wahania.

Jak zdobyć te substancje

Możesz rozwiązać swój problem ze złością poprzez odżywianie, jeśli o to ci chodzi.

Łosoś jest tutaj królem. Jedna porcja zawiera 1500–2200 mg składników odżywczych. Odpowiednia jest również makrela. Również sardynki. Szproty, anchois. Ryba, której zapach Cię doprowadza do szału, może być dokładnie tym, czego potrzebuje Twój temperament.

Ale konsystencja jest wrogiem całej żywności. Większość ludzi nie je trzech porcji tłustych ryb tygodniowo. Jedzą panierowane paluszki z kurczaka i narzekają na stres.

Suplementy to niezawodny sposób. Dawka terapeutyczna wynosi od 1000 do 4000 mg. Musisz sprawdzić etykietę EPA i DHA, a nie tylko „ogólny olej rybny”.

Nie ma magicznej pigułki

Nie udawajmy, że pigułka rozwiązuje wszystkie problemy w związku. Zwiększenie spożycia kwasów omega-3 nie wymaże Twojej przeszłości. To nie zrównoważy idealnie Twojego nastroju, jeśli Twoje życie jest chaosem.

To pomaga. To jest narzędzie. W połączeniu z innymi terapiami jest to najlepsze narzędzie. Wszyscy mamy deficyty. Być może łatwiej będzie skorygować tę wadę, niż poprawić swój charakter.